koty-wojenni bohaterowie

Żołnierzom z różnych oddziałów wojskowych, różnych miast i różnych krajów z całego świata nieustannie towarzyszyły koty. Polowały na szczury i myszy w okopach i na statkach. Służyły jako maskotki marynarzy i żołnierzy.

Niektóre z nich były wykorzystywane nawet do wykrywania gazu.
Trudno sobie wyobrazić, że kot w okopach może uratować człowiekowi życie, ale to jest dokładnie to, co zrobił kot Pitoutchi . W belgijskich dokumentach wojskowych z okresu I Wojny Światowej znajduje się następujący zapis:

"Pitoutchi, 3. Pułk Artylerii, za pokazanie wielkiego męstwa pod ostrzałem, rzadką i niezwykłą wytrzymałość, inicjatywę. Pokazał dowód, w trakcie kampanii posiadania najlepszych cech wojskowych. Widząc swojego kapitana w niebezpieczeństwie, z narażeniem życia wskoczył w sam ogień wroga psując zamiary przeciwnika, poprzez spowodowanie pomylenia ww oficera z kotem”

Kim był Pitoutchi ? Kociakiem urodzonym w jednym z belgijskich okopów. Jego matka została zabita zanim ośmioro z jej kociąt otworzyło oczy. Porucznik Lekeux był na służbie, gdy usłyszał płacz osieroconych maluchów. Postanowił otoczyć je opieką, próbował najlepiej jak potrafił karmić mlekiem ale kocięta nie chciały pić. Następnego wieczora, wszystkie oprócz jednego odeszły. Tylko jeden mały biały kociak miał wolę i siłę przeżycia, tylko jeden pił mleko. Pitoutchi nigdy nie urósl duży ale odznaczał się niebywałą inteligencją. Był całkowicie oddany kapitanowi Lekeux i chodził za nim gdziekolwiek ten się udał. Gdy ziemia była sucha chodził za Lekeux’em po okopach. Gdy ziemia była mokra, wskakiwał mu na ramiona i tak robił sobie przejażdżki.
Któregoś dnia kapitan opuścił okopy i udał się na linię wojsk niemieckich oczywiście w towarzystwie Pitouchi’ego. Zauważył, że wróg kopie jakieś nowe rowy, wiec schował się w zagłębieniu w pobliżu aby zrobić szkic niemieckich dzieł. Był tak pochłonięty rysowaniem, że nie zauważył trzech zbliżających się niemieckich żołnierzy na patrolu. Kiedy w końcu zrozumiał swoją sytuację, było już za późno aby uciec. Postanowił leżeć nieruchomo, mając nadzieję, że Niemcy nie będą go widzieć, ale niestety usłyszał jak jeden z żołnierzy mówi: "On jest w dołku". Gdy Pitoutchi usłyszał język niemiecki wyskoczył z ukrycia wprost na żołnierzy niemieckich, którzy zaskoczeni oddali do niego dwa strzały. Pitoutchi nie został trafiony i szczęśliwy wrócił do ukochanego pana. Niemcy oddalili się żartując, że pomylili człowieka z kotem. Kapitan Lekeux spokojnie ukończył szkice i powrócił do belgijskich okopów z Pitouchi na ramieniu.
Źródło:https://www.petcha.com; https://alpinepublications.net)

safe animal 600x100