Jedno z częściej zadawanych pytań, z którymi się spotykam brzmi:
"A dlaczego imię kotka ma być na tą konkretną literkę, bo my już inne imię wybraliśmy"

Niestety, zasady nadawania kociętom imion wytyczają nam przepisy kocich federacji. Kociaki z jednego miotu muszą mieć imiona rozpoczynające się od tej samej literki i od tej zasady nie ma wyjątków. Nie obowiązuje już zasada, że muszą to być kolejno następujące po sobie litery alfabetu, jednakże zwyczajowo jest ta zasada stosowana przez większość hodowli, również w mojej. Obecnie mamy kociaki "K", "L", "M", "N". Wybrać jedno imię dla jednego malucha to banalnie proste, ale dla trzynastu?? Zakręcamy alfabet po raz drugi i staramy się nie dublować imion z poprzednich miotów. Czym się kierujemy?
Metoda 1-a tematyczna ambitna. Nasz pierwszy miot "A" to były same znane persony: Al Pacino, Al Capone, Albano, miot "H" planowany był od zawsze jako Hans Kloss i Hermann Brunner, były mioty perfumeryjne Calvin Klein, Carolina Herrera.
Metoda 2-a, czyli ludzie, nadawajcie imiona jakie chcecie, bo ja już nie mam pomysłów. Czasami imiona takie nie przechodzą przez FPL, tak było w przypadku "Fidela Castro". Na rodowodzie został wpisany tylko Fidel.
Metoda 3-a, czyli to co mi się po prostu podoba, bez specjalnej tematyki, np.; miot "H2": Hanka, Honda, Havana.
Metoda 4-a czyli plebiscyt na fb. Rzadko stosowana, z powodu tak wielkiego natłoku pomysłów i propozycji, że mózg zaczyna się lasować.

Obecnie rozrabiająca nam w domu trzynastka to:

miot "K" imiona nadane metodą nr 2: Kaszmir, Karmel i... no właśnie, trzeci maluch czeka na właściciela, który nada mu imię. Osobiście roboczo nazywam wszystkie: Kapsel, Korek i Kapiszon.

miot "L", imię Logan nadała nowa właścicielka. Idąc za ciosem pozostałe nazwałam też motoryzacyjnie: Lexus, Lincoln i Lancia i po cichu liczę na to, że nikt z chętnych nie będzie już chciał tych imion zmieniać.

miot "M" Miało być znowu motoryzacyjnie Maybach, Mazda, Milafiori i Mitsubishi. To ostatnie zostało jednak zmienione na Mefistofeles z racji charakteru. To diabeł wcielony, szaleniec, wariat, nie sposób za nim nadążyć,ale jest cudowny. W domu wołamy na niego zdrobniale "Mefuś". Były sugestie, żeby jednego z kociaków nazwać Myćko, ale jakoś nie przeszło to imię domowej cenzury, żeby kociak nie poczuł się urażony.

miot "N" tylko dwa kociaki. Córka załatwiła sprawę: Nicholas i Nermal. Dwa koty z dwóch filmów (Garfield i Sabrina-nastoletnia czarownica). Miał być Nergal, ale też domowa cenzura nie przepuściła.


Moi kochani obecni i przyszli właściciel kociaków, jeżeli chcecie mieć w dokumentach swoje osobiście nadanie imię należy to zgłosić najpóźniej do 8/9 tygodnia życia kotka. Po tym terminie zmiana nie jest możliwa ponieważ wnioski rodowodowe już leżą na biurku w FPL. Pamiętajcie, rodowód to z jednej strony bardzo ważny dokument ale z drugiej TYLKO papier. Nieważne jakie tam imię będzie widniało,czy śmieszne, czy poważne, czy takie które Wam się podoba, czy też nie. Kot nie potrafi czytać, więc możecie go nazywać w domu jak tylko chcecie. Imię zawarte w rodowodzie nie obliguje Was do jego stosowania.

safe animal 600x100