Przede wszystkim zachować spokój i przeczytać poniższy krótki poradnik, oparty na doświadczeniu własnym.
Pojawienie się nowego czworonożnego pupila w domu niezależnie od tego czy jest to kot, pies,świnka, myszka wymaga odpowiedniego przygotowania.

Nie jest to wcale trudne i skomplikowane, powiedziałabym nawet, że tak przyjemne jak kupowanie nowych mebli do salonu :)
Kot będzie (mam nadzieję) pełnoprawnym członkiem rodziny, oznacza to, że będzie korzystał z każdego pomieszczenia jakie znajduje się w mieszkaniu na zasadach takich samych (no prawie) jak jego ukochany Pan/Pani. Łazienka będzie miejscem na jego kocią toaletę/kuwetę, salon będzie miejscem do kociego odpoczynku oraz zabawy a kuchnia miejscem spożywania posiłków. Sypialnię jako miejsce nocnego wypoczynku pozostawiam do uzgodnień indywidualnych pomiędzy kotem a jego Panem/Panią.

Zacznijmy od toalety. Kot musi mieć kuwetę (później co ambitniejsi i wytrwalsi mogą kota nauczyć korzystania z ludzkiego kibelka).
Jest to pierwsze miejsce, które pokazujemy nowoprzybyłemu do domu kotu. Jaka to ma być kuweta? Wybór jest ogromny. Kryte, odkryte, automatyczne, ukryte, duże, małe, okrągłe, prostokątne. Osobiście polecam kryte, o wielkości odpowiadającej przewidywanym gabarytom kota w przyszłości. Zapewniają one kotu intymność a nam i naszym gościom zapewniają wizualne poczucie estetyki. Nie jest to jednak kuweta dla zapominalskich i leniwych. Brak bezpośredniego widoku kociej kupy i ograniczony przez filtr zapach skutkuje często zmniejszeniem częstotliwości sprzątania a sprzątać należy co najmniej raz dziennie. Koty to bardzo czyste zwierzęta i potrafią okazać swoje niezadowolenie z powodu nieświeżej kuwety sikając obok niej a czasem nawet na naszą ulubiona bluzkę :)
Do kuwety trzeba wsypać żwirek i natychmiast pojawia się następny problem. Jaki??? Przeglądając dostępne rodzaje można dostać kotopląsu.
Moje osobiste zdanie jest takie: na początek używajmy żwirku tego, którego używał hodowca, z czasem można pozwolić sobie na eksperymentowanie. Moje koty korzystają ze żwirku drewnianego zbrylającego się Cat's Best Eco Plus. Zalety: naturalny, wydajny, doskonale chłonie zapachy co jest szczególnie istotne w przypadku kocurów kryjących, można wrzucać do toalety, spalać w piecu, wrzucać na kompost. Wady: dość wysoka cena, okrutnie się nosi. Wysoką cenę rekompensuje nam wydajność, natomiast sprawdzoną przeze mnie metodą zapobiegającą w dużym stopniu roznoszeniu się żwirku są gumowe wycieraczki przy wyjściu z kuwety (takie z wypustkami).

Są jeszcze żwirki bentonitowe, silikonowe, niezbrylające ale tu proszę sobie poeksperymentować we własnym zakresie pamiętając, że niektóre koty są wrażliwe na zmianę podłoża i mogą obrażone odmówić korzystania z kuwety, wybierając nową kanapę albo świeżo wypraną pościel. Żwirek uwielbiany przez kota naszego sąsiada, wcale nie musi być tolerowany przez naszego mruczalskiego.
cdn.

safe animal 600x100